Chcesz zwolnić się z pracy? Przygotuj się!

Kategoria
Ciekawe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno Ocena treści 4.55/5 (11)
Kategoria: Ciekawe
Ocena treści 4.55/5 (11)

Closeup portrait of a nervous young businesswoman biting her fingersPrzy świadkach, za pośrednictwem kadrowej, piorąc firmowe brudy, chwaląc się miesiąc wcześniej wszystkim dookoła nową pracą, zostawiając niedokończone zadania. To anty-sposoby na złożenie wypowiedzenia. Podpowiadamy, jak odchodzić z firmy, aby spełnić nie tylko prawne wymogi, ale również zachować dobre relacje.

 

Wypowiedzenie – to słowo często budzi wiele emocji. Nawet jeśli mamy na horyzoncie dużo ciekawszą posadę i myślami jesteśmy już w nowej firmie, to formalności trzeba dopełnić u obecnego pracodawcy.

Byłam już dogadana z nowym szefem co do terminu rozpoczęcia pracy, nie mogłam się doczekać, kiedy ją zacznę, ale obawiałam się, czy aktualny pracodawca zgodzi się na wypowiedzenie za porozumieniem stron, abym mogła szybciej zacząć nową pracę, zgodnie z oczekiwaniami nowego pracodawcy. Stresowałam się, jak firma zareaguje na moją decyzję, denerwowałam się przed bezpośrednią rozmową z przełożonym – wspomina Magda, która zmieniła po kilku latach nie tylko firmę, ale i branżę.

Aby zminimalizować stres, warto przygotować się do złożenia wypowiedzenia.

 

1. Sprawdź daty i procedury

W zależności od zawartej umowy, obowiązują różne okresy wypowiedzenia. W przypadku umowy na czas określony są to dwa tygodnie. Jeśli mamy umowę na czas nieokreślony, okres wypowiedzenia zależy od długości zatrudnienia u danego pracodawcy. Jeżeli byliśmy zatrudnieni krócej niż pół roku, to przysługuje nam 2-tygodniowe wypowiedzenie, jeżeli więcej niż sześć miesięcy – miesiąc, a jeżeli pracujemy już co najmniej trzy lata – trzy miesiące. Okres wypowiedzenia wygasa w sobotę lub w ostatnim dniu miesiąca. Wypowiedzenie umowy należy złożyć pisemnie.

 

2. Przemyśl argumenty

Zapytani o powody złożenia wypowiedzenia, udzielajmy rzeczowej, konkretnej odpowiedzi.

Starajmy się zachować spokój, nie ulegajmy impulsywnym reakcjom, nie dajmy się ponieść emocjom, w których będziemy wypominać błędy swojemu szefowi, oskarżać go czy obrażać. To, że rozstajemy się z nim teraz, nie oznacza, że nie spotkamy go na rynku pracy w przyszłości w innych okolicznościach – mówi Urszula Zając –Pałdyna, HR Business Partner w Grupie Pracuj.

Jej zdaniem najbardziej komfortowa sytuacja jest wówczas, gdy przełożony nie jest bardzo zaskoczony naszym wypowiedzeniem, a więc znał już wcześniej naszą opinię, oczekiwania, bo sygnalizowaliśmy mu z czego na przykład jesteśmy niezadowoleni, co nas rozczarowuje, czego nam brakuje itd.

 

3. Zachowaj dyskrecję

Jeśli cieszymy się, że odchodzimy do nowej pracy, nie wszyscy od razu muszą cieszyć się naszym szczęściem. Zanim nasze wypowiedzenie oficjalnie nie wyląduje na biurku szefa, warto pohamować dzielenie się tą radością na prawo i lewo. Podobnie sensu nie mają odgrażanie się, głośne utyskiwanie na firmę i żalenie się dookoła, że lada dzień nas tu nie będzie.

 

4. Poinformuj szefa

Wypowiedzenie powinniśmy złożyć na ręce szefa, a wcześniej z nim o tym porozmawiać. Lepiej nie doprowadzać do sytuacji, kiedy przełożony dowiaduje się o naszym odejściu od innych pracowników albo dostaje taką informację z działu kadr. Takie traktowanie może wpłynąć na nasze dalsze relacje – mówi Urszula Zając – Pałdyna, tłumacząc, że szef powinien być pierwszą osobą, którą informujemy o naszych decyzjach.

Wspólnie z nim powinniśmy zdecydować komu, jak i kiedy komunikujemy wiadomość o rozstaniu.

 

5. Przygotuj się na negocjacje

Składając wypowiedzenie, musimy mieć świadomość, że mogą paść w naszą stronę różne pytania, ale też propozycje. Szef może chcieć negocjować, oferować podwyżkę, zmianę zakresu obowiązków lub cokolwiek innego, co mogłoby nas zatrzymać. Zanim więc udamy się na rozmowę, zastanówmy się, czy faktycznie nasza decyzja jest ostateczna, czy jest coś, co mogłoby nas skłonić do zmiany zdania.

Musimy być pewni tego, czy chcemy złożyć wypowiedzenie. W przeciwnym razie może pojawić się niespodzianka i mętlik w głowie – mówi Urszula Zając – Pałdyna.

 

A Wy jak wspominacie rozstanie z firmą?

Oceń artykuł


Narzędzia